Koncesja na alkohol może uratować wiele sklepów przed bankructwem. Zwłaszcza kiedy koncesja dotyczy małych osiedlowych sklepików, gdzie jest drogo, więc jest mało klientów. W końcu koncesja może być zdobyta jedynie przez nieliczne sklepy. Czasami nie rozumiemy dlaczego, ale mam pewną teorię. Koncesja jest raczej trudna do otrzymania z powodów limitu sklepów alkoholowych w danym regionie. W końcu państwo nie może pozwolić sobie na legion pijaków i uzależnionych od alkoholu, czyli mocnych trunków podobnych wodzie. Chyba właśnie dlatego koncesja jest nadal marzeniem licznych sklepikarzy. Wiadomo także, że nie można sprzedawać takich napoi (wyskokowych jak mówi się w mowie potocznej, a ja pozwolę sobie zaczerpnąć nieco z tej inspiracji, by ożywić własny literacki tekst) blisko szkół. Młodzi ludzie powinni być nauczeni umiaru oraz nie powinni dostawać w pobliżu siebie aż tylu pokus. Czasami sprzedaż alkoholu nieletnim w sklepach nie wystarcza. Dzieci i nastolatki wymyślą setki idealnych rozwiązań, które pozwolą im na zakup odpowiedniej (lub o wiele za dużej) ilości alkoholu dla siebie. Nic na to nie poradzimy, chociażby wszędzie były ustawione specjalne bramki wejściowe.
Komentarze
Brak komentarzy